RADocha

Temat: Newsy 2007
Dobrzyńska dla urzędników Marzena Kasperska2007-03-02, ostatnia aktualizacja 2007-03-02 19:13 Najstarsza i największa we Wrocławiu przychodnia specjalistyczna przy ul. Dobrzyńskiej zostanie podzielona i przeniesiona do kilku szpitali. Budynek zajmą pracownicy urzędu marszałkowskiego. To na razie plany. Wicemarszałek Marek Moszczyński, który odpowiada za dolnośląską służbę zdrowia, twierdzi, że żadne decyzje w sprawie rozparcelowania placówki nie zapadły. - Zleciłem dyrektorowi przychodni opracowanie wstępnego projektu zmiany lokalizacji, ale to nie znaczy, że placówka przy Dobrzyńskiej na pewno przestanie istnieć - mówi wicemarszałek. Maciej Sokołowski, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznej Opieki Zdrowotnej, plan przygotował. Zgodnie z nim przychodnia może być podzielona na części i przeniesiona do trzech wrocławskich szpitali. Zajęłaby m.in. budynek po laboratorium w szpitalu kolejowym przy ul. Wiśniowej, starą, nieużywaną kuchnię szpitala na Brochowie oraz niewykorzystane obiekty podstacji pogotowia ratunkowego przy ul. Traugutta. Wszystkie nowe lokalizacje wymagają kapitalnego remontu. Dyrektor Sokołowski: - W poniedziałek przedstawię projekt w urzędzie marszałkowskim. Powiem, że najlepszym miejscem dla mojej przychodni jest ul. Dobrzyńska, ale uczciwie dodam, że przenosiny też są możliwe. W budynku przy ul. Dobrzyńskiej służba zdrowia działa od 1920 roku. Najpierw była w nim siedziba niemieckiej kasy chorych, a w okresie wojny ... Świątek, które od czterech lat z Wołowa dojeżdżają do endokrynologa przy ul. Dobrzyńskiej. Nie podoba im się pomysł przeniesienia przychodni: - Po co zmieniać coś, co dobrze funkcjonuje? Czy urzędnicy nie wiedzą, że dla wielu, zwłaszcza starszych pacjentów zmiana miejsca leczenia to rewolucja? - pyta Stanisława Świątek. W przychodni od dziesięciu lat leczy się cała rodzina Eweliny Stelmach. - Przeniosłam się tutaj z przychodni przy ul. Pabianickiej, bo na wizytę czekałam po kilka godzin. A tu jest szybciej i pod jednym dachem mam diabetologa dla siebie, a dla dzieci okulistę, stomatologa i laryngologa. Marek Moszczyński: - Lokalizacja tej przychodni nie jest dobra. Podstawowy problem to brak parkingu. Wicemarszałek pytany, co stanie się z budynkiem po ewentualnej przeprowadzce lekarskich gabinetów, mówi, że decyzje jeszcze nie zapadły. - Jak to co? Zarząd województwa chce przy Dobrzyńskiej urządzić biura dla 200 urzędników, którzy będę dzielić unijne dotacje. Zamierzamy protestować, bo uważamy, że to głupi pomysł - denerwuje się ... wicemarszałek Moszczyński oraz przedstawiciele sejmiku osób niepełnosprawnych. http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3959545.html
Źródło: forum.investmap.pl/viewtopic.php?t=60